Większy vat na problemy ?

Ostatnimi czasy media atakują nas falą coraz to nowych podatków, zwiększenie stopy podatku VAT czy podatek bankowy. Rozumiem, że wpływy do budżetu państwa należy zwiększyć. Cięcia po stronie wydatkowej są raczej trudne, skutkują bowiem niezadowoleniem określonej grupy społecznej, których cięcia dotyczą. W konsekwencji następuje fala strajków i demonstracji. Dziurę budżetową trzeba jakoś załatać. Politycy mają niezły orzech do zgryzienia. Cokolwiek uczynią, nie przysporzy to im sympatyków. Jak powinna zatem wyglądać polityka państwa, aby w jak najmniejszym stopniu nie szkodziła społeczeństwu, ani nie hamowała rozwoju gospodarczego? Może najlepiej byłoby zrezygnować z nadmiernej polityki fiskalnej państwa, która według szkoły austryjackiej w dłuższej perspektywie nie sprzyja ani wzrostowi gospodarczemu, ani wzrostowi dobrobytu społecznego. Nie jest też w stanie dostarczyć dóbr społecznych, które byłaby wykorzystywane w sposób conajmniej efektywny. Najlepszym chyba przykładem jest rodzima służba zdrowia, o gospodarności, której wypowiadać się raczej nie trzeba.

Żadne matematyczne czy ekonometryczne modele nie są w stanie wyznaczyć magicznej linii poboru podatków, po przekroczeniu której wzrost wielkości stóp podatku zacznie zmniejszać wpływy do państwa z tego tytułu. Krzywa Laffera w swej prostocie jest wręcz genialna. Pokazuje prostą prawdę. Niektórzy chyba jednak zapomnieli że wszystko na tym świecie ma swoją granice wytrzymałości, a i podatnicy obciążeni nadmiernym fiskalizmem w pewnym momencie powiedzą sobie dość.

Jak więc zatem powinien wyglądać system podatkowy? Ekspert Instytutu Misesa-Mateusz Machaj, w wywiadzie opublikowanym na vortalu www.mojeopinie.pl, mówi, iż najlepsze podatki, to takie podatki, które są najniższe. Najniższe w rozumieniu takich podatków, które nie koniecznie oznaczają niską stopę nominalną, ale takich, których pobór przez państwo zużywa jak najmniej zasobów społecznych. Podatki takie z jednej strony winne charakteryzować się niską stopą nominalną, ale również zawierać odpowiednie wysokie kwoty zwalniające z opodatkowania oraz przysługujący system ulg, czy duży potencjał odliczeń. Ponadto system podatkowy powinien być przejrzysty i prosty, dla zrozumienia przez przeciętnego Kowalskiego. Dodatkowe koszty związane ze sprawozdawczością podatkową i interpretacją przepisów, z pewnością nie stymulują wzrostowi środków do budżetu. Sprzyjają natomiast eksaltacji szarej strefy, omijaniu podatków czy zwlekaniu z regulacją zobowiązań podatkowych. Mateusz Machaj podkreśla również ważkość tzw. ,,ryzyka podatkowego”, które związane jest z dużą swobodą organów poboru podatków w nakładaniu dodatkowych obciążeń finansowych na podatnikach. Reasumując, najskuteczniejszy system podatkowy, to taki, który charakteryzuje się niskim stawkami nominalnymi, dużą możliwością odpisów oraz restrykcyjnym prawem wobec urzędów poboru podatku. Tak skonstruowany system w najmniejszym stopniu zużywa zasoby społeczne, zwiększa aktywność gospodarczą, sprzyja akumulacji kapitału i wzrostowi gospodarczemu w dłuższym okresie jego stosowania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *