Podstawy inwestycji giełdowych cz. 1

Podobno z grą na giełdzie jest jak z hazardem. Uzależnia, dostarcza dreszczyku emocji, pochłania czas i pieniądze, zwiększa adrenalinę. Hazard, to gra o pieniądze, w której to grze w mniejszym lub większym stopniu rządzi przypadek. Jeśli chodzi o grę na giełdzie jest podobnie. Gramy o pieniądze, towarzyszy nam nieustanne ryzyko, niepewność, adrenalina. W odróżnieniu jednak od ruletki czy oczka, możemy w procesie inwestycji, zarówno giełdowego obrotu akcjami czy innego typu inwestycji wyeliminować do pewnego stopnia ryzyko mu towarzyszące. Należy zastosować jedną prostą zasadę, poznać mechanizmy procesu inwestycji i w odpowiednim momencie odpowiednio je zastosować. Problem pojawia się niestety w określeniu owego momentu. Żadne wiedza finansowa i ekonomiczna nie powie nam, w którym momencie sprzedać akcje czy zakupić nieruchomość . Znając jednak podstawy inwestycji możemy zminimalizować ryzyko związane z niewiedzą, czyli tzw. gry w ciemno, ograniczyć straty, oszacować ryzyko, określić atrakcyjność inwestycyjną czy zdefiniować wreszcie w co warto inwestować i jakiej możemy oczekiwać wygranej.

Dlatego przed rozpoczęciem przygody z inwestycją warto poświęcić trochę czasu na zapoznanie się z naszym alfabetem inwestycji, które oczywiście nie wyczerpuje całej dostępnej wiedzy ekonomicznej ale pomoże nam w oswojeniu się z jej podstawami.

Akcja-podstawowy instrument rynku finansowego

Akcja jest papierem wartościowym stwierdzającym rezydualny udział w majątku spółki akcyjnej jej posiadacza. Można zatem stwierdzić, iż ten kto kupuje akcje staje się współwłaścicielem spółki. W rzeczywistości zawłaszcza przy szeroko rozproszonym akcjonariacie staje się współwłaścicielem wraz z setkami innych osób i instytucji. Akcja, będący instrumentem emitowanym przez spółki, daje jemu posiadaczowi kilka praw, które wynikają z przepisów prawnych rangi ustawy. Będąc posiadaczem akcji możemy uczestniczyć w walnym zgromadzeniu akcjonariuszy. Teoretyczne nawet możemy kształtować także politykę spółki, przy czym posiadając tysięczny ułamek udziału w kapitale spółki nie zaliczymy to do rzeczy najłatwiejszej. Najbardziej interesuje nas chyba prawo do udziału w zyskach spółki, czyli dywidendy oraz prawo poboru i udziału w kwocie likwidacyjnej.

Akcjonariusz- szczęśliwy posiadacz akcji

Aktywa– poprzez pojęcie aktywów należy rozumieć kontrolowane przez jednostkę zasoby majątkowe o wiarygodnie określonej wartości, powstałe w wyniku przeszłych zdarzeń, które spowodują w przyszłości wpływ do jednostki korzyści ekonomicznych. Aktywa mogą posiadać różnorodną postać. Obok nieruchomości oraz rzeczy ruchomych do aktywów zaliczymy także środki pieniężne, papiery wartościowe, należności oraz inne aktywa pieniężne.

Akwizycja– działalność mająca na celu nakłonienie określonych osób do zawarcia umowy ubezpieczenia, czego nikt nie lubi i unika jak ognia. Ludzie uprawiający akwizycję są najczęściej zwani agentami, czy to ubezpieczeniowymi czy finansowy, obok agentów CBA chyba najbardziej niewdzięczny zawód sektora finansowego.

Akcyza– wymyślna nazwa kolejnego podatku, którą z definicji oraz jego istoty płacić mieli producenci i importerzy wyrobów akcyzowych, w rzeczywistości robią to jednak zwykli konsumenci.

All Ordinaries Index – główny indeks giełdy australijskiej zawierający największe spółki spełniające kryteria obrotu i kapitalizacji

Aport– wkład niepieniężny wnoszony do spółki przez wspólnika lub akcjonariusza

Arbitraż– jedna ze strategii inwestycyjnych, której wykorzystuje różnicę w cenie tych samych instrumentów finansowych. Polega ona na jednoczesnym zawarciu dwóch przeciwstawnych
transakcji, kupna oraz sprzedaży. Zarobek wynika właśnie z różnicy wyceny instrumentu, bądź to waluty, akcji czy kontraktów futures.

Arkusz zleceń– zestawienie zleceń wystosowywane przez inwestorów giełdowych, w oparciu o które ustala się kurs danego instrumentu.

Analiza-najważniejszy element procesu podejmowania decyzji inwestycyjnych i przedmiot kolejnej odsłony naszego ABC Inwestora.

2 comments

  1. Ja również proszę o kolejne odcinki. Próbowałem kiedyś gry na giełdzie, ale było to pod koniec lat 90. Nie miałem niestety dużego kapitału, bo jedynie 1000zł, ale udało mi się z tego zrobić 1100zł. Także dla początkującego było to dość sporo. Myślę, że może było to szczęście, gdyż byłem młody i nie miałem dużego doświadczenia. W każdym razie fascynuje mnie giełda i na pewno spróbuję jeszcze kiedyś gry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *