Podstawy inwestycji giełdowych cz. 2

W poprzednich artykułach z cyklu ABC Inwestora przerobiliśmy literką a, czyli wszystko to co musi wiedzieć przyszły inwestor, a co w konstrukcji słowa zaczynało się na pierwszą literę alfabetu. Dziś zajmiemy się kolejną literą, którą jest b.

Rynek finansowy to dość szerokie pojęcie i dość niejasno sprecyzowane w literaturze przedmiotu. Ciągle słyszymy, czy to w radiu, czy telewizji, że mamy do czynienia z kryzysem na rynkach finansowych, instytucje sektora finansowego etc. etc. Czym jest tak naprawdę ten rynek. Większość zapewne utożsamia rynek finansowy jako ten, na którym obraca się pieniędzmi. Po części to prawda. Jednakże zarówno pojęcie pieniądza jak i rynku finansowego jest pojęciem szerokim, skomplikowanym i niejako niejasno definiowalnym. Ponieważ w dzisiejszym artykule zajmujemy się literką b, nie czas na wyjaśnianie czym jest rynek finansowy, pozostawimy ten temat gdy alfabet inwestycyjny dotrze do litery r. Pisze o rynku finansowym, gdyż główny bohater naszego artykułu jest z nim nie tylko utożsamiany, ale wręcz stanowi o jego istocie.

B jak bank.

Można byłoby pokusić się o stwierdzenie, iż bank to taka sprytna instytucja, która z jednej strony przyjmuje pieniądze w depozyt, z drugiej zaś udziela kredytu i żyje z procentów. Spawa wydawałaby się prosta, takową jednak nie jest. Prawdą jest, iż banki jako jeden z podmiotów rynku finansowego posiadają monopol na przyjmowanie pieniędzy w depozyt, a następnie w oparciu o depozyty udzielają kredytów, jednakże cały ten proces jest dość skomplikowany. W procesie tym należy uwzględnić ryzyko, które nieodzownie związane jest z pośrednictwem finansowym. Podstawowe ryzyko działalności banków związane jest z terminowością lokat/depozytów, a udzielanych kredytów i pożyczek. Nieodpowiednie dopasowanie terminowe może grozić utratą płynności, w efekcie nawet niewypłacalnością banku. Banki obok działalności depozytowo-kredytowej dokonują szereg innych operacji o charakterze pośredniczącym. Prowadzą rozliczenia bezgotówkowe, oferują usługi z zakresu doradztwa, udzielają gwarancji czy poręczeń, organizują emisje papierów wartościowych itp. Oferta usług bankowych, tudzież produktów jest naprawdę szeroka. Dlatego też można spotkać się z różnymi rodzajami banków. Od banków detalicznych, hipotecznych po inwestycyjne.

Bank jako specyficzne przedsiębiorstwo, które obok komercyjnej filozofii działania, czyli chęci zysku, musi w swojej działalności uwzględniać szereg innych czynników, które warunkują jego funkcjonowanie. Chociażby przepisy prawa. Ustawa prawo bankowe, ustawa o NBP, o listach zastawnych, o bankach hipotecznych, o obrocie papierami wartościowymi, kodeks spółek handlowych, kodeks cywilny, itp. Przepisów regulujących funkcjonowanie banków jest mnóstwo. A to nie koniec, mamy dodatkowo instytucje nadzorujące, instytucje konkurencyjne dla banków, firmy udzielające kredytów, firmy inwestycyjne, które bankami nie są ale konkurentami dla banków pozostają. Dalej mamy normy ostrożnościowe, które ograniczają ekspansje kredytową banków, wymogi sprawozdawczości, różne dla różnych instytucji. Silną wzajemną interakcje w systemie bankowym, co przekłada się na efekt domina, czyli gdy upada jeden bank odbija się to na pozostałych. Zatem jak widać bank życia łatwego nie mają, a w tym wszystkim muszą działać tak aby przynosić zysk. Dlatego często bulwersuje mnie stwierdzenie, iż prezesi banków za dużo zarabiają.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *