Podstawy inwestycji giełdowych cz. 3

Podejmowanie decyzji inwestycyjnych jest zadaniem trudnym i ryzykownym. Aby wygrać z ryzykiem inwestycyjnym należy wiedzieć kiedy i w jakie instrumenty zaangażować kapitał. Często czynnikiem determinującym decyzje inwestycyjne jest sama postawa inwestora, jego stosunek do ryzyka, prestiż wśród innych inwestorów, wiek, posiadana wysokość kapitału etc.

Nie jednak to decyduje o wyborze danego instrumentu finansowego jako kluczowego składnika generującego zyski, należy poprzedzić decyzje inwestycyjne odpowiednimi analizami i prognozami, które w pewien sposób pozwalają zdywersyfikować ryzyko inwestycyjne oraz ustabilizować poziom zysku. Dla przeprowadzenia analizy konieczne jest zapoznanie się z informacjami o emitencie lub wystawcy instrumentu finansowego, którego pragniemy zakupić w celach inwestycyjnych de facto zyskownych. W przypadku akcji sprawa zostaje nieco uproszczona, a wynika to z obowiązków informacyjnych spółek giełdowych zobowiązanych do publikowania między innymi prospektów emisyjnych oraz okresowych i rocznych sprawozdań finansowych na podstawie których możliwe jest poznanie kondycji finansowej spółki.

Bilans to podstawowy element każdego sprawozdania finansowego stanowi również najobszerniejsze źródło informacji o sytuacji finansowej i majątkowej przedsiębiorstwa, uwzględniający zarówno poszczególne składniki majątku jednostki gospodarczej, a także źródła jego finansowania. Najczęściej bilans jest prezentowany w formie dwustronnego zestawienia, z lewej strony ujmowane są aktywa (majątek), po prawej zaś stronie prezentowane są pasywa (kapitały). Może on zatem stanowić solidną podstawę do oceny kondycji oraz sytuacji finansowo-majątkowej przedsiębiorstwa, tudzież spółki akcyjnej, której akcje zamierzamy kupić. Informacje zawarte w bilansie można analizować pod różnym kontem. Konieczne jest jednak posiadanie danych bilansowych za poprzednie lata, aby móc porównać stan dzisiejszy z latami poprzednimi. Na podstawie bilansu możemy określić, które pozycje wzrosły w stosunku do roku poprzedniego, które nie zmieniły poziomu lub zmalały. Można również określić udziały poszczególnych pozycji bilansu w sumie bilansowej. Przestrzegałbym jednak przed pewnymi błędami interpretacyjnymi. Przykładowo określamy udział wartości środków trwałych w sumie bilansowej. Zakładamy, iż wskaźnik w analizowanej firmie kształtował się na poziomie 20 % i wzrósł o 15 punktów procentowych w stosunku do roku ubiegłego. Problem pojawia się, gdy mamy określić czy to dobrze czy źle. Jeden z moich wykładowców na studiach powiedział mi, iż każda odpowiedź na jego przedmiocie,(była to analiza finansowa) powinna zaczynać się od słów ,,to zależy”. Idąc za jego radą napiszę, iż to zależy. A zależy od wielu czynników. Poziom wskaźnika 20% świadczy o niewielkiej wartości majątku firmy w postaci środków trwałych. Z jednej strony oznaczać może to, iż firma nie posiada odpowiedniego zabezpieczenia w postaci majątku trwałego, czyli nieruchomości. Z drugiej strony można powiedzieć, iż jest bardziej elastyczna na ewentualne zmiany w profilu działalności na wypadek zaistnienia takiej konieczności w skutek przesłanek rynkowych czy konkurencyjnych. W tym aspekcie pojawia się pytanie czym firma się zajmuje, czy jest to przedsiębiorstwo usługowe czy produkcyjne. Poziom omawianego wskaźnika w firmie usługowej na 20 % nie powinien niepokoić, w firmie produkcyjnej może być alarmujący. W bankach wartość wskaźnika plasować powinien się na poziomie od 5 do 8%. Kolejny aspekt to konieczność znalezienia źródeł finansowania majątku, czy są one finansowane źródłami własnymi czy kapitałem obcym. Dalej nasuwa się pytanie co jest droższe i bardziej opłacalne czy kapitał obcy czy własny. Jak zinterpretować wzrost wartości wskaźnika? Powinnam napisać pozytywnie. Tak, tylko co spowodowało ten wzrost. Jeśli jest on wynikiem zakupu środka trwałego, który wykorzystywany jest w sposób efektywny dla firmy, to jak najbardziej tak. Jeśli natomiast środki trwałe wzrosły, bo przejęto firmę zadłużoną, lub przyjęto do użytkowania inwestycję, która okazała się nie trafiona, to już nie koniecznie. Warto przy ocenie bilansu danej firmy mieć pewien swoisty odnośnik do porównania. Nie chodzi tu tylko o bilanse owej firmy za lata ubiegłe, ale np. bilans firmy konkurencyjnej o zbliżonej wielkości i skali działania do naszej lub posługiwać się wskaźnikami branżowymi.

Bilans, chodź stanowi najbogatsze źródło, swoisty obraz sytuacji ekonomicznej firmy, to posiada jeden mankament. Jest obrazem, czyli pokazuje nam ową sytuację na określony moment (dzień sporządzenia bilansu). Pomijając wpływ kreatywnej księgowości, z bilansu można wyczytać sporo przydatnych informacji, jednak nie należy przeprowadzać jego analizy w oderwaniu od pozostałych elementów sprawozdania. Bilans pokazuje nam ujęcie statyczne, nie określa co wpłynęło na kształt poszczególnych pozycji bilansu, oraz tego czy te ,,wpływy” można uznać za pozytywne czy niepokojące.

W kolejnej osłonie z cyklu ABC inwestora, przyjrzymy się zagadnieniom na literę c. Jeśli jednak chcielibyście poruszyć inne tematy, problemy etc, zachęcam do zostawiania sugestii w komentarzach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *