Gorączka złota

Większość moich znajomych w miniony weekend była w kinie. Co zaskakujące na filmie produkcji Pazury o oszałamiającym tytule Weekend. Nie będąc wyjątkiem, udałam się razem z nimi. Po 25 minutach trwania projekcji byłam zmuszona zmienić sale. Nie będę rozwodzić się nad pobudkami, które zmusiły mnie do zmiany sali, nie jestem krytykiem filmowym. Dysonans po obejrzeniu kilkunastu minut Weekendu musiałam natychmiast zagłuszyć obejrzeniem klasyki. Szczęście w sali obok leciała Gorączka złota Chaplina. Nie wspominałabym o tym krótkim epizodzie w moim życiu, gdyby nie myśl, która zakiełkowała mi w głowie podczas trwania projekcji filmu. Spokojnie, nie zamierzam zostać producentem filmowym. Złoto, złoto, złoto. Muszę się przyznać bez bicia, iż ze zwykłej ignorancji nie myślałam o złocie jako inwestycji. Wydawało mi się, że złoto podobnie jak dzieła sztuki jest zarezerwowane dla bogaczy – jako swoisty kaprys zamożnych. Jeśli jednak potraktować złoto nie jako szlachetny kruszec , a płynny instrument finansowy, to zmienia postać rzeczy. Na naszym blogu piszemy o giełdzie, lokatach etc. Dlatego postanowiłam przyjrzeć się nieco bliżej złotu jako formie inwestycji tudzież może i oszczędności.

Abstrahując od snobistycznych pobudek posiadania złota okazuje się, że ten kruszec jest niepowtarzalnie trwałą i bezpieczną formą inwestycji. Ponadto lokowanie kapitału w złocie daje nam atrakcyjny zysk. Dla potwierdzenia tej tezy prezentujemy wykres danych historycznych cen złota, począwszy od roku 2003 po dzień dzisiejszy.

Źródło: www.money.pl
Szczególna atrakcyjność inwestycyjna złota została potwierdzona przez ostatni kryzys finansowy. Po ogłoszeniu upadłości przez amerykański Lehman Brothers we wrześniu 2008 roku na giełdowych parkietach zaczęła się wyprzedaż akcji. Inwestorzy masowo zaczęli zamieniać strukturę udziałową portfeli inwestycyjnych, zmniejszając udział akcji w ogólnej strukturze portfela na rzecz złota. Ceny złota zostały wywindowane w górę. Co ciekawe po okresie paniki, ceny złota nie spadły, a nadal rosną. Niestety mój pesymizm każe mi spojrzeć też na drugą stronę medalu. Chodzi o zjawisko zwane bańką inwestycyjną. Zjawisko to charakteryzuje stały wzrost cen, dodatkowo podkręcany spekulacją oraz efektem naśladownictwa podsyca jego dalszy wzrost. W pewnym momencie, gdy cena surowca czy akcji znacznie przekroczą jego wartość rzeczywistą, następuje pęknięcie bańki inwestycyjnej. Natychmiast nasuwa się pytanie, czy obecnie mamy do czynienia z bańką spekulacyjną na złocie? Na szczęście, wydaje mi się, że nie. Dlatego, że rzeczywista wartość złota nie odbiega znacząco od tego, co pokazuje rynek. Często wśród głosów ekonomistów, ostrzegających przed pęknięciem bańki zapomina się o prawdziwej wartości złota. Mówiąc sloganem banków centralnych wait and see, czyli poczekamy i zobaczymy. Wspominając o atrakcyjności inwestycyjnej w złoto, nie można nie wspomnieć o pewnym ryzyku. Ryzyko związane jest przede wszystkim z walutą, dużym powiązaniem z cenami ropy naftowej oraz ogólna atmosferą na rynkach światowych.

Reasumując, złoto jako inwestycja to dobry kierunek, zwłaszcza w ujęciu długoterminowym. Wysoka stopa zwrotu z inwestycji rekompensuje ryzyko związane z tego typu inwestycją. Dlatego warto rozważyć udział złota w naszym portfelu inwestycyjnym, który z jednej strony zwiększy nam globalną stopę zwrotu z portfela, z drugiej dzięki dywersyfikacji portfela zmniejszy jego ryzyko.

Wiedząc już, że warto inwestować w złoto, przejdźmy do aspektów fizycznego zakupu tego szlachetnego kruszcu. Problem może pojawić się z kupnem złota. Co prawda na allegro można kupić sztabkę złota, osobiście jednak miałabym ku temu pewne obawy. Rodem z amerykańskich filmów, można byłoby zapolować na rezerwy FED-u, niestety koszt podróży są zbyt duże. Tak poważnie, poszperałam trochę w internecie w poszukiwaniu bezpiecznego źródła zakupu. Natknęłam się na stronę internetową http://www.numistat.pl/, gdzie można wylicytować i kupić złoto. Przed podjęciem decyzji o zakupie złota warto poczytać artykuły na tej stronie, maja naprawdę ciekawy blog ekspercki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *