NewConnect – szansa na zysk czy stratę?

NewConnect to platforma finansowania i obrotu wtórnego dla małych spółek o dużym potencjale rozwoju. Rynek alternatywny do warszawskiego parkietu, dający z jednej strony źródło pozyskania kapitału przez młode innowacyjne spółki, z drugiej nowe możliwości inwestycyjne dla graczy giełdowych.

NewConnect działa na zasadzie przedsionka, czyli korytarza prowadzącego do salonu,  (żeby było bardziej z polotem), do living roomu. Living room to rynek podstawowy GPW. Będąc w przedsionku nie jesteśmy jeszcze pełnoprawnymi gośćmi, ale posiadamy spore szanse na przedostanie się do salonu. Niestety w salonie czeka na nas nie tylko barek z alkoholem oraz stół szwedzki, ale również konkurencyjni goście. Gdy gospodarz otwiera  nam drzwi do swojego królestwa, na wstępie ocenia nasz image, jeśli zaakceptuje zaprosi nas do przedsionka, żeby jednak dostać zaproszenie do głównego salonu musimy spełnić wysokie wymogi  savoir-vivre, a może raczej survival. Mniejsza o to. Dla zainteresowanych zaistnieniem na NewConnect odsyłamy na stronę www.newconnect.pl, tam można się wszystkiego dowiedzieć. Nas jako inwestorów interesuje stricte inwestycyjna tudzież zarobkowa strona rynku.

Na powyższej stronie możemy wyczytać same superlatywy inwestycji w spółki z NewConnect, m.in.:

– łatwy dostęp do perspektywicznych, dynamicznie rozwijających się spółek,

– niskie koszty transakcji,

– przejrzystość, bezpieczeństwo obrotu etc.

Nic tylko inwestować. Przyjrzyjmy się zatem statystykom, ponoć one nie kłamią.

Rok Debiuty Stopa zwrotu NCIndex Wartość obrotów w tys. zł P/E P/BV
2007 24 + 44,17 % 302 565,96 90,0 27,95
2008 61 -73,51 % 826 441,55 29,3 5,13
2009 26 +30,14 % 1 079 394,92 Brak danych 3,15
2010 86 +27,65 % 3 506 652,05 215,60 3,22

Źródło: opracowanie własne na postawie www.newconnect.pl

Porównywać rynek NewConnect z podstawowym parkietem byłoby raczej bezcelowe, ze względu na nieporównywalnie mniejszą kapitalizację, liczbę spółek etc. Powyższe statystyki można interpretować różnie, w zależności od oczekiwań inwestorów. Rok 2008 raczej dla nikogo nie był łaskawy. Lepiej sprawa miała się już w 2009 roku oraz 2010.

Patrząc na statystyki rocznych  stóp zwrotu poszczególnych spółek, tylko nieliczne dały inwestorom zysk trzycyfrowy.  W roku 2009 było tylko 15 spółek ze stopą zwrotu powyżej 100 %, w 2010 roku już tylko 12. Spółki głównie mogły pochwalić się dwu lub jednocyfrową stopą zwrotu, większość niestety na minusie. Ciężko jest też upłynnić akcje niektórych spółek. Małe wymogi informacyjne spółek z alternatywnego parkietu są z pewnością dla nich wielkim ułatwieniem, niekoniecznie dla inwestorów. Inwestycja w akcje spółek z NC to raczej zabawa dla selekcjonerów, trzeba poświęcić czas na wyszukanie spółki,  jej analizę etc.

Reasumując NC daje inwestorom nowe możliwości zakupu akcji spółek bardziej ryzykownych. Spółki z NC mają to do siebie, że mogą zachęcić inwestorów dużym potencjałem i dużymi możliwościami zarobkowymi. Należy przez to rozumieć, że owe możliwości mogą iść In plus lub In minus, czyli większe ryzyko, ale też większa szansa na duże zyski. Nasza podpowiedź, przed podjęciem decyzji o zakupie akcji którejś ze spółek NC, postarajcie się dotrzeć do aktualnego akcjonariatu spółki. Jeśli jakaś duża firma lub fundusz inwestuje w ową firmę, to może oznaczać, iż tęgie głowy z owej firmy uwierzyły w  spółkę z NC.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *