Sztuka targowania się

Decydując się na wakacyjny wyjazd za granicę, warto wcześniej zapoznać się ze zwyczajami panującymi w danym kraju. Przykładowo, Turcja okazuję się rajem dla osób czujących żyłkę do negocjacji ceny. Nikogo tam nie zdziwi, jeśli uda Ci się utargować 50% zniżki.

Wybierając się do Turcji pamiętajmy tylko o jednym- targujmy się do granic możliwości. Turcy czują się wręcz znieważeni, gdy od razu przyjmiemy zaoferowaną prze nich cenę. Zresztą turyści w Turcji, którzy chociażby nie podejmą trudu negocjowania cen, za kulturową zniewagę zapłacą z własnych kieszeni i to słono. Turcy mają bowiem w zwyczaju zawyżać ceny nawet o 100 %.

Stąd, wytargowanie się z danym produktem do 50% zazwyczaj oznacza regularną cenę za dany towar. Natomiast turystom udaję się najczęściej wytargować maksymalnie do 70% ceny, czyli 20 % zniżkę od wyjściowej ceny towaru.

Często stosowanym zabiegiem przy negocjacjach jest nie tylko typowe licytowanie się, ale cmokanie i nieustanne powtarzanie zwrotu „pahali”(„drogo”). Warto także na chwilę skierować się w stronę wyjścia sklepu, a z pewnością uda nam się usłyszeć głos sprzedawcy wołającego za nami coraz niższą cenę. Jeżeli w mig nie zareagujemy, nie uda nam się już później bardziej „zbić” ceny. Całkowite opuszczenie sklepu oznaczać będzie jedno- brak zainteresowania towarem, a jeśli przyjdzie nam ochota powrócić do tego samego sklepu, z pewnością dostaniemy znacznie zawyżoną cenę towaru i nie będziemy mogli liczyć na diametralne obniżki.

Kupując na targu, często możemy zostać poczęstowani „cay” („herbata”) przed przystąpieniem do negocjacji. W żadnym razie nie odmawiajmy grzecznościowego poczęstunku. Dzięki temu targowanie stanie się miłą pogawędką, a turecki sprzedawca sprzeda nam towar taniej- zwłaszcza jeżeli podejmiemy się trudu rozmowy w języku tureckich- choćby na zasadzie podstawowych zwrotów grzecznościowych. Pamiętajmy jednak, że wypicie herbatki czy czasami także kawy („kahve”) w żadnym razie nie obliguję nas do kupna produktu.

W krajach arabskich świetnie sprawdza się znane porzekadło „ Czas to pieniądz”. Jeżeli targując się, będziemy chociażby pobieżnie spoglądać na zegar czy śpieszyć się, sprzedawca zrozumie, że aby w ogóle sprzedać towar po korzystnej dla obu stron kwocie, warto „sprawniej” przeprowadzić akcję targowania się.

Planując wakacje w Turcji czy w innych krajach arabskich, nie zapomnijmy o meandrach trudnej, czasami wręcz aktorskiej sztuki targowania. Okazuję się, że negocjować ceny nie zaszkodzi również w: Egipcie, Tunezji, Iranie, Iraku, Maroku, Syrii, Sudanie, Libii, Kuwejcie, Palestynie, Libanie, Jordanii, Jemenie, Algierii, Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Katarze, Bahrajnie, Mauretanii czy Omanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *